Start arrow Teksty niepublikowane arrow Leją, leją i głośno się śmieją - 2000

Advertisement
Leją, leją i głośno się śmieją - 2000
„Leją, leją i głośno się śmieją
Śpiewają, śpiewają, że wszystko olewają”
Oto progresywna i ekspansywna polityka władz miasta zmierzająca ku świetlanej przyszłości, skądinąd słuszna, bowiem bez zabawy świat wydaje się nudny-„no risik, no fun”. Bawmy się dopóki kadencja pozwoli, bo potem, kto wie?. A teraz nowy „news”, jak się dowiadujemy z nieoficjalnych źródeł przyczyną odejścia Kaczmarczyka jest wywrotowo-dywersyjna działalność załogi GOUK-u. Wstrętni Ci ludzie tak mu dokuczali, że chłopak w końcu dał nogę. Ewentualnie-lub do wyboru- pomogli mu w tym młodzi przedstawiciele władz, którzy również dążą do wyimpasowania wszystkich niewygodnych osób. Wybór pozostawiamy czytelnikom.
Wiadomość również z ostatniej chwili, jak głoszą jaskółki naszym łaskawcom chodzą po głowie pomysł by zlikwidować (lub zawiesić działalność, co na jedno wychodzi) GOUK-u i reaktywować z dołożonym sportem jako częścią działań statutowych. Zgadnijcie czytelnicy, kto będzie miał okazję się wykazać w tej dziedzinie. Dla pomysłodawców/y zalecana lektura „Ustawa o działalności kulturalnej” ze szczególnym uwzględnieniem na art. gdzie mowa o półrocznym vacatio legis w takich sytuacjach. Słownikiem łaciny służy biblioteka, tyż GOUK-u

Począwszy taki siemierżny artykuł zdaję sobie sprawę, iż będzie on przyczyną wielu dyskusji. Sprawą interpretacji jest jego odbiór, ale w końcu, co mnie to wszystko obchodzi. Vaia con Dios.
P.S. Jednak już za tydzień:, kto, kiedy, za ile, komu i za co?
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »